Dwie godziny później byłam już w domu. Zdjęłam moją szarą, trochę za dużą bluzę i niebieskie trampki. Weszłam do kuchni. Zauważyłam białą karteczkę która pewnie była tam od rana a jej nie zauważyłam.
Była od mamy.
" Jak wrócisz ze szkoły odgrzej sobie kurczaka. Jest w lodówce . :) Dzisiaj wrócę później "
Ehhh... No dobra zjadłam swój "obiad" i poszłam do mojego pokoju. Wzięłam laptopa z biurka i usiadłam na łóżku poprawiając dwie poduszki.
Wpisałam na You Tube JDabrowsky i zaczełam oglądać jego filmiki chcąc dowiedzieć się co te dziewczyny w nim widzą. Obejrzałam jeden , drugi , trzeci filmik i muszę przyznać zobaczyłam w nim małego , słodkiego chłopczyka w ciele osiemnastolatka z dwoma pieprzykami blisko nosa po lewej stronie... Ale czy te dziewczyny oceniają go tylko po jego urodzie i tylko dlatego że jest śmieszny?!
Ale one go nawet nie znają.
Wydało mi się żałosne wypisywanie takich komentarzy jak "Jasiu kocham Cię!!!!!!!" i napisałam według mnie głębokoki i trochę długi komentarz.
Było przy nim dużo hejtów, ale to była moja opinia.
Jednak kilka dni później zobaczyłam odpowiedź youtubera przy moim komentarzu.
Ale najdziwniejsze jest to że serce zaczęło mi szybciej bić, nie wiem sama dlaczego.
Może dlatego że bałam się tego że może mnie zhejtować jednak myśląc dalej powiedziałam sama do siebie : Przecież sam wie jak jest... Nie ma już 10 lat i sam wie że nie ocenia się ludzi po tym jacy są w internecie i że w swoich filmikach są super , mega mili w rzeczywistości mogą być chamami.
Dobra , i tak muszę to zobaczyć.
Zaczełam szukać komentarza Jasia i znalazłam: Według mnie masz jak najbardziej rację panno jutuberko Olu. :)
Co?I tyle? W sumie może i lepiej , skąd wie że jestem youtuberką? Sprawdzałby specjalnie mój kanał? Sama nie wiem.
Weszłam następnie na facebooka i miałam kilka zaproszeń do znajomych . Jednak gdy miałam już je nacisnąć wtedy napisał do mnie Alicja : OLA!!!!!!!!!! Widziałaś Jaś do ciebie odpisał na yt!
Jednak ja krótko odpisałam : Ala! Ogarnij się z Jasiem ... Przepraszam ale co z tego że odpisał do mnie chłopak który równie dobrze mogłyby być Krzysztofem Krawczykiem?!
Nic nie odpisywała więc sprawdziłam zaproszenia. Ukazało mi się zaproszenie od tego niesamowitego JASIA! Oczywiście w sarkazmie gdyż był to zwyczajny chłopak.
Witam pannę jutubekę Aleksandrę 8) - napisał do mnie pan Dąbrowski
No hej panie Dabrowsky a pan nie jest tym słynnym jutuberem który chciał odpowiedzieć mi na komentarz? :) - starałam się odpisać uprzejmnie i mile gdyż nie pałałam do niego wielką sympatią
- No tak to ten Jasio ;) Wolałabyś pewnie ze mną nie pisać co? :)
- JANEK posłuchaj ... Jesteś ładny i wydajesz się być miły ale tylko wydajesz bo Cię nie znam wybacz...
- To może się poznamy? ;D Mówiłaś że mieszkasz w Kaliszu tak?
- Czy ty mnie sledzisz?
- Nie tylko oglądam twoje filmiki. To tak czy nie?
- No tak ale chyba z dnia na dzień nie będziesz w Kaliszu co? Przecież to kawałek drogi.
- Dam radę. ;)
Tak przebiegła nasza rozmowa aż do tego momentu kiedy nie wiedziałam czy powiedzieć mu że nie czy tak... Wydał się być na prawdę spoko chłopakiem więc zdecydowałam że jak chce niech przyjedzie.
- okej. Jak chcesz.
- Tylko nikomu nie mów proszę!
- a mogę mojej przyjaciółce?.
- Ok. Ale tylko jej.
- dobra.
sobota, 7 marca 2015
#2
czwartek, 5 marca 2015
#1
-Co to znowu?- powiedziałam lekko zaspana kiedy obudził mnie mój telefon.Był to początek wakacji więc musiała to być jakaś wiadomość.
Zgadłam. Dostałam sms'a od Alicji ( mojej przyjaciółki)
Ola!Żyjesz?!!! No odbierz ten cholerny telefon!
Dostałam od niej z 10 wiadomości i 13 nieodebranych połączeń.
Wysłałam do niej wkońcu sms .
Co? Daj mi spokój! Chce się wyspać !
Chociaż była 10:15 chciałam sobie troche pospać zwłaszcza że w nocy gadałam z koleżankami przez Skype'a do 2 nad ranem. Wyłączyłam telefon i poszłam do łazienki. Obmyłam twarz i rozpuściłam włosy z niedbałego, rozwalonego koka , a następnie rozczesałam je i spiełam w kucyk. W związku z tym że zapomniałm wziąć ubrań z mojego pokoju musiałam iść do niego jeszcze raz. Szłam tak jakbym miała się za chwile przewrócić. Weszłam do pokoju otworzyłam wielką ,białą szafe i wziełam krótkie, troche podarte shorty i do tego jakiś top.
Kolejnie znowu poszłam do łazienki jednak teraz bardziej energiczniej gdyż poraziły mnie promyki słońca które wydzierało się zza zasłonki.
Po tym jak byłam już ubrana, poszłam coś zjeść. Wziełam truskawki , banana , kiwi i jogurt naturalny i zrobiłam sobie slushy.
Posprzątałam i poszłam do mojego pokoju. Sięgnęłam na mój stolik nocy po telefon i zobaczyłan sms'a od Ali.
Spotkajmy się w galerii o 14:30. Muszę ci coś powiedzieć ☺
Spojrzałam tylko na godzinę i zaraz pobiegłam po jakieś stopki i air maxy.
Była 14:15 więc miałam 5 minut do autobusu. To się nazywa szczęście, nie wspominając że przystanek jest naprzeciwko mojego domu.
Wzięłam torbę, telefon , portfel , klucze i poszłam na przystanek.
Gdy byłam na miejscu Alicja piła już pinacolade z KFC. Odwróciła się i gdy mnie zobaczyła pomachała do mnie.
- ty nie uwierzysz co się stało!- Alicja się ekscytowała tak że prawie nic nie mogła powiedzieć
- No mów!
- Znasz Jasia? Jdabrowsky! Polubił mi zdjęcie!
- aha ... I?
- SERIO?!
- tylko po to mnie ściągnęłaś żebyś mi mówiła jak to jest zajebiście gdy jakiś JAŚ polubi ci zdjęcie?
- Tak. Jest bardzo zajebiście.- powiedziała trochę zażenowanie Alicja
- No proszę Cię!
- jeju Olka! Dlaczego ty mi to robisz?Jasiu to mój ulubiony youtuber .
- To on nagrywa filmiki?
- Tak. Trochę dłużej niż ty.
-Dobra chodź , idziemy na zakupy a później pojedziemy do Ciebie i mi go pokażesz.
Po 2 godzinach byłyśmy w domu Alicji , która pokazywała mi filmiki tego Jasia.
Był przystojny i wydawał się być miły ale chłopak jak chłopak...
Co one w nim widzą?